O autorze
Jacek Haas jest pisarzem fantasy i fikcji dystopijnej. Od ponad trzech dekad rozwija swoje uniwersa. Opowieści osadza na temacie religii i tradycji. W swojej najnowszej sadze Imperium Boga Jedynego szkicuje teologiczny pakt Unia, gdzie tradycja wyznacza prawa niezmienne niczym czas. Następca tronu zostaje królem, a świniopas świniopasem. Nigdy nie było inaczej, nigdy nie będzie inaczej.
Bohaterowie to zwykle przedstawiciele znaczących rodów, wychowani na Darwinowskich prawach przetrwania w świecie ludzi zachowujących się jak wilki. Cytując samego autora: Dobro to ruch taktyczny mający na celu. Dobrych ludzi nie ma, są tylko ci, którzy chcą znać twój plan gry.
Miasto Onyxa
Imperium Boga Jedynego tom 4
„Nie wierzę w te brednie, jakie mówią o niej.”
Hyrox Tothmekrim zapytany, dlaczego od dwóch lat konsekwentnie poszukuje zaginionej księżniczki Morticii Ryszard.
Zaginiona
Imperium Boga Jedynego tom 3
„Długoterminowo sprawę postrzegając największym błędem byłego władcy Thorne Ryszarda V Bladego był konflikt z jego najmłodszą córką Morticią.
Król jej nie docenił, a siebie samego przecenił. Królewska córka, niech Jedyny ma ją w swoim stadzie, ustawiła wszystko tak, że każdy wierzył, iż klątwa Siedmiu Plag pochodziła od przebudzonego boga Amona Czarnego Głodu.
W rzeczywistości była to jej robota. Jak tego dokonała, tego nie wie nikt. I nikt nigdy tej tajemnicy nie odkryje.”
Arlequino Ryszard, królewski strategos, przemowa w sali balowej Sanktuarium miasta Xuhotli.
Pakt
Imperium Boga Jedynego tom 2
„Ojciec mój, Ryszard V Blady, zabił mamę moją. Zabił siostrę moją. Zesłał na lata samotności w kamiennej wieży. Skazał na banicję do kraju ludzi podłych.
I nazwał to polityką.
Tato: mój ból jest mój, twój tron jest twój, a Thorne przestało istnieć.
Zemsta smakuje słodko. Teraz wiesz, jak cierpienie smakuje.”
Znalezione przy kościach młodej kobiety w Suchotach.
Stara Ziemia
Imperium Boga Jedynego tom 1
„Wysłuchaj historii mojej. Nazywano mnie Ryszard Blady, król Thorne. Teraz jestem tylko przestępcą, ściganym zbiegiem. Jestem ostatnim z rodu mojego.
Kości moje spoczną w górach, gdzie nikt ich nie odnajdzie.
Chciałem uratować lud mój od domowej wojny.
Córkę moją od hańby i cierpienia.
Zapamiętaj imię moje, chciałbym, żeby ktoś pamiętał.”
Znalezione przy kościach mężczyzny w Czarnych Górach.
Beta
Historia pewnego typa i jego dziwnego uniwersum
Archiwalna powieść z 2012 roku.
Stara Ziemia
Imperium Boga Jedynego tom 1
Król Ryszard V Blady cieszył się raczej wygodnym życiem. Politycznie zależny od monumentalnej Unii Jedynego nie miał wrogów zewnętrznych. Jeden z unijnych zakonów gwarantował stabilizację wewnętrzną. Damy chętnie oferowały mu swoją uwagę, pieniądz z umów handlowych płynął, a mistrzostwo w grze w szachy przynosiło cenne doznanie wyjątkowości.
Jednak cień przeszłości stawał się każdego roku dłuższy. Wiele lat temu młody wówczas następca tron obiecał córkę pewnemu lennikowi, czego zabrania unijna tradycja. Teraz, po latach, lennik zamierza upomnieć się o spełnienie obietnicy, a w razie odmowy przybyć po nią zbrojnie.
Normalnie w takim przypadku unijna hierarchia ma obowiązek aktywować zakon w celu obrony zagrożonej korony, jednak zaistniały okoliczności komplikujące.
Od pewnego czasu seria raczej pechowych zdarzeń dręczy króla. Coś, co wygląda na serię nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, okazuje się długodystansową rozgrywką. I tylko jedna siła w Unii jest w stanie stworzyć taką strategię: kościół.
Królewska córka Morticia, od lat zamknięta wolą ojca w wieży „za nieposłuszeństwo”, zbudowała sobie zamknięty świat. Dla niej poczucie wolności i jego braku przestało istnieć. Ma własne uniwersum wyimaginowanych koleżanek i mówiącego węża do towarzystwa. Nie odczuwa potrzeby wydostania się na zewnątrz.
Legendy twierdzą, iż potrafiące mówić węże kiedyś istniały, jednak wymarły. Onyx nie wygląda groźnie, prezentuje się godnie i potrafi zaciekawić opowieściami i małymi umowami dwustronnymi. I w pewnym momencie doprowadza do jej spontanicznego uwolnienia, co animuje lennika do domagania się jej ręki. Król odmawia i wybucha wojna.
Z perspektywy Morticii wolność wydaje się być zbyt skomplikowana. Szczególnie, iż koleżanki okazują się wcale nie takie wyimaginowane. A potrafiące mówić węże jednak nie wymarły.
Pakt
Imperium Boga Jedynego tom 2
Hyrox z Domu Tothmekrim, syn namiestnika prowincji, musi umrzeć. To obowiązek.
Synowie i córki każdego imperialnego namiestnika podlegają grze Wezyra. Wygrany może być tylko jeden, pozostali zostają banitami i muszą odejść, udać się do nieśmiertelnego Oddźwiernego i … Tak mówi religia.
Obozu pracy Fort nikt nie opuszcza żywy. Hyrox, po kilkunastu latach obowiązkowej bytności, nie czuje ochoty na umieranie. Jednak wybucha tam powstanie i na samym końcu otrzymuje gleit wolnego człowieka.
Równocześnie z powstaniem do Fortu przybywa idąca do Unii Jedynego grupa poselska. Evin jest zaniepokojone rozwojem sytuacji w Thorne. I tak Hyrox trafia do Unii.
I od razu zabija jakiegoś wodza lokalnego powstania przeciw królowi, co stawia na głowie dynamikę konfiktu.
Staje się oczywiste, iż ktoś gdzieś popełnił błąd. Z każdej wojny ktoś ma profit: jest wygrany, jest przegrany … jednak w tym wypadku wygranych raczej nie będzie. Na kraj spada mityczne siedem plag Mistrza z Evin. Kto i dlaczego je uwolnił? Wygląda na to, iż król Thorne obudził kogoś, kogo nie powinien. I zrobił to nieumiejętnie.
Arlequino Ryszard, krótko Arle, jest synem brata króla z legalnego łoża, jednak bękartem. Tak, unijne prawo przewiduje podobny precedens. Błogosławieni niech będą biurokraci.
Suma summarum takie pochodzenie brzmi ciekawie, ale na samym szarym końcu należy wrzucić coś gardła. Jedna zupa ze szczawiu rano potrafi prawie zabić głód na prawie cały dzień. To solidny początek.
Kiedyś wszystko biegło inaczej. Rusałka, osobisty nóż Arle, smakowała dużych, małych, mądrych, głupich, majętnych i ubogich … wielu skrepiało od jej pocałunku. Były mówiące węże, wielkie plany, wspaniałe wyprawy, dumne umowy i chwalebne wygrane. Teraz, na dworza króla Ryszarda, pozostało tylko kalectwo i cierpienie, pogarda i miejsce do spania w kantorku na szczotki.
Czy życie warte jest walki o nie? To jest dobre pytanie. Dalekosiężnym celem jest dla Arle zejście po schodach królewskiego zamku bez bólu. To dobry cel, godny walki o niego.
Ciekawym jest, jak wiele osób ignoruje kalekę. Nie dostrzega go. Dlaczego? Jednak dokładnie to podoba się jego zleceniodawcy. Królewski arbiter ma ciekawą robotę, jednak mało kto wie dokładnie, czym się zajmuje.
„Król to taki sobie sympatyczny trefniś. Próbuje być dobrym chłopem, a brudu nie lubi. Od tego jesteśmy my. Król ma wrogów, a my ich cicho usuwamy. To, co my robimy, on wiedzieć nie musi, bo i tak na to się nie zgodzi. Jakby co, funduję ci ładny, bezimienny grób, bo dwóch twoich poprzedników zaginęło bez wieści.”
„Króla ktoś elegancko wmanewrował we wsadzenie dłoni do pełnego nocnika. On co prawda jeszcze tego nie widzi, ale to kwestia czasu. Rozumiesz, Arle. My wygrywamy wojnę za niego, a on skacze z radości, iż sam tego dokonał. A nas nikt nie widzi. Wszystko jasne? Pytania? To do roboty.”
Zaginiona
Imperium Boga Jedynego tom 3
Córka króla w Unii jest dla ojca czymś na kształt płaszcza: w pewnych warunkach przydatna, jednak niezbyt często i, gdy już zużyta, wywala się ją na śmietnik.
Ten konkretny śmietnik nazywa się Behemoth. Widowiskowo.
Król Thorne chwilowo nie zamierza zabić córki, tylko utknąć ją na parę latek w cuchnącej, kamiennej fortecy pełej idiotów. Dla Morticii same zalety: ojciec daleko, ludzie traktują jak dziwadło bez przyszłości i z tendencją do szybkiej śmierci, można skupić się na swoich sprawach. A jest do roboty.
Kiedyś tam ojciec przegrał jedyną córkę w grze w szachy na korzyść mówiącego węża zwącego siebie samego Onyx. Onyx, nowy posiadacz Morticii, nie zastanawiał się długo, i sprzedał ją dalej, niczym ładną owcę na rynku. Nowy posiadacz Morticii Ryszard nazywa się Mistrz z Evin. Bóg.
A bóg z Evin zadał robotę: należy uczyć się magii. Po co, nie powiedział. A to nie takie proste: W Unii każdy „mag” trafia na stos. Ksiąg nie ma, mędrców, szamanek także … machanie rękami i wypowiadanie dziwnych słów nie pomaga … Hmm. Twarda sprawa.
Bóg z Evin okazał się pomocny i przysłał kościany amulet. Jednak jego działanie jest osobliwe. Gdy tak się dobrze skoncentrować … przedziwne. W sumie nie ma to żadnego zastosowania. Raczej.
To tak jak z grą w kości. Na początku łapiesz jedną. Potem dwie. Potem trzy. A potem … Najpierw można oglądać siebie samą. Potem dwie siebie same. Hmm.
Papież, czyli bardziej formalnie Wielki Interpretator Milczenia, skreślił Thorne z listy krajów Unii jednym pociągnięciem pióra. Koniec miło szcza, jak ujął to zgrabnie Arle.
Tak. Istniało takie prawo. Gdy spełnione będą pewne warunki … błogosławieni niech będą biurokraci. Tron zamienił się w zwykłe krzesło strategosa, czyli zarządcy unijnej prowincji. Król Ryszard został obłożony banicją, księżniczka Morticia zaginęła bez wieści, a na kraj spadła zabójcza Klątwa Siedmiu Plag.
Do Thorne wkroczył stuletni Artor Ryszard, król Ponthain. Jego wojska ubrały okoliczne drzewa i latarnie w tysiące ludzkich wisiorków. Kto przetrwał, tego pochłonęło siedem plag. Na ulicach kraju toczy się więcej gnilców niż zdrowych ludzi. I nie komu już ich zabierać.
Doskonały plac gry dla tych, którzy przetrwanie sprowadzili so sztuki praktykowanej każdego dnia na tym przeklętym padole. Morticia ulotniła się w absolutnie ostatnim momencie, Arle profesjonalnie zapadł się pod ziemię, a Hyrox został obłożony obowiązkiem prowadzenia negocjacji pokojowych. Co za bzdurny pomysł … ale, kto do licha zrozumie krzyżowców?
Jednak szybko okazuje się, iż gra toczy się dalej. I idzie w niej o coś większego niż tron czy ród. To gra o umowę handlową.
Na samym końcu wszystkiego zawsze stoi pieniądz.
A król i jego problemiki? „No tak, ten trefniś. Szkoda chłopa. Ale cóż, takie jest życie. To gdzie jest ta jego córa? Na tron, do licha. Od tego jest, jak dupa od srania. Hyrox, do licha, spręż się. Gdzie ona jest, do diabła? Zapadła się pod ziemię?”
Miasto Onyxa
Imperium Boga Jedynego tom 4
W przygotowaniu
W przygotowaniu
